Książka Magdaleny Szpunar, gdyby spróbować najkrócej scharakteryzować jej główne przesłanie, to próba kontrastowego zestawienia deficytów i nadmiarowości, jakie towarzysza dzisiejszym podmiotom zanurzonym w zapośredniczona techno-logicznie rzeczywistość. Dzisiaj powszechnie myli się tożsamość ego z tożsamością ja, czyli z osobowością, byciem podmiotem autentycznie zanurzonym w Erlebnis. Dzisiejsze ego cierpi na deficyt wrażliwości, jako ze staje się ona aporia dla osiągniecia tego, co perfidnie definiuje się jako oryginalność, podmiotowość czy autentyczność w tym nowym sensie „Brawo Ja!”. Autorka pokazuje, ze ta problematyka ma długa historie, a racjonalizacja emocji, „oddalenie” empatii i narodziny swoistego tworu, jakim jest „kultura emotywna” skutkują formą bycia w świecie, w którym liczy się widoczność i nieustająca obecność w logorei manifestowania, komunikowania i ostentacyjnego sygnalizowania własnej obecności. Pozytywnie oceniając poziom rozważań, szerokość horyzontów poznawczych autorki i dobry styl narracji polecam te pożyteczna książkę jako kolejna pozycje dająca opis ważnych aspektów naszej wspólnej ekumeny społecznych zjawisk XXI wieku.

 

                       z recenzji Wojciecha Burszty

 

                     CZYTAJ TUTAJ